Przejdz do tresci
retroactive-continuity.pl
Wroc

Lokacja miast na prawie niemieckim.

Zaktualizowano:

W średniowiecznej Koronie Rzeczypospolitej kwitło osadnictwo ludów germańskich. Demografia jest królową nauk a zarazem jednym niezmiennym, deterministycznym prawem dziejów. Prawda jest subiektywna i uznaniowa, interpretacja tego co prawdziwe zawsze należy do większości. To uogólniony inny decyduje o tym co jest prawdziwe a co nie. Zapytaj czarownic które spłonęły na stosie, albo żydów w Auschwitz. Nie możesz ich spytać? No właśnie… Unia Europejska to bękart sięgający swoimi korzeniami Mitteleuropy, koncepcji Fredericha Naumanna, mówiącej o dziejowej konieczności zdominowania naszej części Europy przez germańską większość.
Ludy germańskie, osiedlając się w naszej części Europy, przywoziły ze sobą cywilizację, handel, rozwiązania legislacyjne, kulturę, literaturę, modę, choroby weneryczne a co najważniejsze nowoczesny, feudalistyczny know how jak zarządzać zasobami ludzkimi w postaci chłopstwa (jakkolwiek zabawnie to brzmi dziś- wtedy rzecz rewolucyjna).
Dzisiaj współczesna Republika Federalna Niemiec pełni podobną rolę. Dokładnie tak samo jak Rzesza Niemiecka rękami Magdeburskich włodarzy w 1211 nadała prawa miejskie Złotoryi, tak współcześnie lobby niemieckie rękami brukselskich biurokratów ingeruje w rozwój polskiej infrastruktury, guospodarki i kultury w trybie “top to bottom” czyli totalnym przeciwieństwie pozytywistycznej pracy u podstaw.
Nagradzane są podmioty działające przede wszystkim na rzecz mitteleuropejskich interesów, a fakt że dolna warstwa społeczna aspiruje do wyższej i średniej “europejskiej” kasty gwarantuje stabilność takiego obrotu spraw. Tak samo jak chłopu w średniowiecznym grodzie przyszłoby do głowy samemu zostać Panem, ale nie przyszłoby do głowy założyć instytucji konkurencyjnej w stosunku do Magdeburga, tak samo krótkowzroczne są współczesne polskie elity. Trudno się im dziwić. Skoro aż do XVIII wieku osadnictwo w Polsce związane było z legislacja niemiecką, skąd pewność że w XXI cokolwiek autonomicznego, nie związanego z kulturową ekspansją germanów ma szanse na długofalowe powodzenie?
Zupełnie przeciwne myślenie reprezentują cywilizacje azjatyckie. Zarówno Chiny jak i Wietnam, stawiają na pracę u podstaw a wiek upokorzeń dla obydwu tych konfucjańskich cywilizacji zadziałał jak zimny prysznic. Co ciekawe, Polski wiek upokorzeń czyli 123 lata rozbiorów jedynie znormalizowało mentalność folks dojcza. Chińczycy i Wietnamczycy przepracowali swoją traumę, my zamietliśmy ją pod dywan. Dzisiaj nasze instytucje, infrastruktura a nawet zabytki, mają przyklejoną tabliczkę z napisem: „sfinansowano z programu blablabla unii europejskiej”, coś nie do pomyślenia w rozbiorze Galicji, rozbierze rosyjskim czy pruskim. Dzisiejszy średnio wykształcony polski prekariusz jest przekonany o tym że instytucje europejskie istnieją dla jego dobra, podobnie jak chłop w średniowieczu cieszący się z tego że w dzisiaj Pan się upił i go nie wybatożył. Inna rzeczywistość, podobna mentalność. Pokoleniowej zmiany należy oczekiwać kiedy wymierająca niemiecka demokracja późnego kapitalizmu, demograficznie pokonana przez napływ mieszkańców Afryki subsaharyjskiej i bliskiego wschodu do reszty pogrąży się w chaosie, redystrybucji i ochlokracji. Wtedy może być już za późno, prawdy roku 2024 będą brzmieć równie zabawnie co „feudalistyczny know how”.


Udostepnij wpis:

Poprzedni wpis
Azjatki tier list ranking
Nastepny wpis
Między słowami. Lost in translation.