Kategoria: Najpopularniejsze

  • Czy marihuana jest legalna w Wietnamie?

    Wietnam to nie jest Tajlandia, nie spotkasz tu coffee shopów co parę kroków. Spotkasz jednak starszych panów na motorach którzy w melodyjny sposób zaśpiewywać będą: “thai ma, mari-hoo-ana, boom boom massage, veri chip” co w wolnym tłumaczeniu znaczy: cannabis, marihuana, sex massage. Zapamiętaj zwrot boom-boom, może przydać Ci się w całej Azji w najmniej oczekiwanym momencie. Nie kupuj od tych starszych panów. Posiadają przemysłowo skompresowane przemysłowe konopie pochodzące z kamboży. Coś takiego możecie spotkać w karmie dla papug. Holenderskiej jakości konopie są do kupienia na przeróżnych telegramowych grupach. W większym mieście od zamówienia Cię holenderskiej jakości tematu dzieli cię półtorej godziny. W takim tempie możesz ogarnąć zaufanego sprzedawcę na telegramie i otrzymać paczuszkę, najczęściej zapakowaną w karmę dla rybek, imitację perfum, wszystko zgrzane i wyglądające tak profesjonalnie, że roboty nie powstydziłby się sam Walter White gdyby był ogrodnikiem a nie chemikiem. Najczęściej w tym regionie świata dobrej klasy konopie nazywa się canadian grade – to w Kanadzie ogromna diaspora Wietnamczyków odurza się codziennie na przedmieściach, przybita american dream który akurat im się nie przyśnił i odtrącona przez białe kobiety, których na wyłączność dotyczą ich fantazje.

    Jakie są szanse wpadnięcia w tarapaty?
    Bliskie zeru. To znaczy, pomimo że marihuana pozostaje nielegalna, w praktyce wietnamskie DEA (to nawet zabawnie brzmi) nie egzekwuje jakoś surowo tego prawa. Przez ponad dekadę w Wietnamie nie spotkałem jednego przypadku przeszukania obcokrajowca przez panów w czarnych uniformach. To po prostu się nie zdarza. Żeby zasłużyć na taki zaszczyt musisz z daleka roztaczać aurę totalnej ofermy, mieć współczynnik -6 szczęścia i -9 charyzmy. Gdzie mieliby cię zatrzymać? W jakimkolwiek barze musieli by to ustalić z właścicielem, na ulicy dlaczego niby mają cię przeszukiwać, jadąc motorem łamiąc wszelkie przepisy świata inteligentnie rozegrane 25usd zdejmuje z Ciebie odpowiedzialność za niemal wszystko. Ludzi mówiący “Wietnam się zmienia, to już nie te czasy” nie mają wystarczająco rozegranego skilu perswazji – powtórzę, 25usd zdejmuje z Ciebie odpowiedzialność za niemal wszystko. Jeżeli czarni policjanci kiedyś Cię zatrzymali, to wyślij mi proszę swoje zdjęcie – przyda mi się do moich prywatnych studiów na temat wiktymologii. Policja w Wietnamie naprawdę ma sporo roboty z heroiną i ich pochodnymi i nie zajmuje się pierdołami, za jaką uważana jest marihuana. Palenie Thouc Lao jest zakorzenione w tutejszej kulturze jak picie wódki u nas, dlatego też na troszeczekę inne ziółko patrzy się przez palce.

    No dobrze, ale jak kupić Marihuanę w Wietnamie?
    Nie mogę partycypować w nielegalnych procederach, bo mam coraz więcej do stracenia. Jeżeli jesteś wystarczajaco sprytny aby czytać ten blog, to jesteś wystarczająco sprytny aby udało Ci się znaleźć kontakt do Amsterdamskiej klasy zielonych w większym wietnamskim mieście… Albo co mi tam, obejrzyj poniższy oniryczny filmik do końca, żeby zdobyć stosowny kontakt.

  • Dlaczego Azjatki wyglądają tak młodo?

    To jedno z najczęstszych pytań jakie zdają mi Polscy znajomi. A także powód dla którego białe kobiety na tym etapie mojego życia wyglądają dla mnie staro (z małymi, ale bardzo atrakcyjnymi wyjątkami). Przeciętna Azjatka wygląda spokojnie 10-20 lat młodziej niż jej równieśniczka z Europy. Istnieje kilka teorii na temat starzenia się Azjatów i Azjatek, prawdopodobnie prawda leży gdzieś pośrodku. Postaram się przybliżyć trzy z nich.

    Konpozycja skóry vs pochodzenie etniczne.

    Teoria grubej skóry: według niej, Azjatki i Azjaci mają grubszą warstwę skóry właściwej. Dzięki temu ich skóra zawiera więcej kolagenu, co sprawia że jest gładsza, bardziej sprężysta, bardziej miękka w dotyku a w konsekwencji bardziej odporna na działanie czasu. Każdy kto dotykał skóry Azjatek wie, że jest gładka niczym skóra niemowlaka: skóra biały i czarnych dziewczyn w porównaniu przypomina swoją chropowatą fakturą skórę spoconego drwala. Podobno ich skóra zawiera także więcej melatoniny, ale na obrazku poniżej jakoś tego nie widać.

    Lucy Liu po 50.

    Teoria kulturowa: Azjatki po prostu dużo bardziej dbają o skórę. Po imprezie zawsze zmywają makijaż, używają miliona eliksirów, chowają się przed słońcem itp itd. Nie wiem czy jest to do końca prawda bo znałem i takie i takie Azjatki. Napewno nikt w Azji dobrowolnie się nie opala; biała skóra jest wyznacznikiem statusu społecznego i sygnałem dla innych: “Hej! Jej rodzina od pokoleń nie musiała chodzić w pole!” Dlatego wszystkie gwiazdy kPop są blade jak ściana, w całej Azji jest pod tym względem tak samo, a Azjaci (po murzynach) to najbardziej rasistowska grupa etniczna. Dołączając do tego spożycie alkoholu, palenie papierosów i inne używki dużo bardziej popularne w świecie białych i czarnych kobiet i zaczyna mieć to trochę sensu, ale znałem Azjatki które wypaliły każdego na świecie papierosa a i tak zachowały młodzieńczy wigor.

    Neotenia, Teoria Neotenii: najciekawsza z prezentowanych teorii. Jest to zachowywanie cech osobników młodocianych przez osobniki dorosłe. Cecha zbadana i opisana zarówno u ludzi, szympansów bonobo czy innych zwierząt jak udomowione rasy psów. Na Wikipedii teoria ta nie ma nawet po polsku swojego własnego artykułu (ach ta Polska nauka). Mogły one również umożliwić rozwój zdolności ludzkich, takich jak komunikacja emocjonalna czy empatia wychodząca poza najbliższy krąg rodzinny. Niektórzy teoretycy sugerują, że neotenia była kluczową cechą w ewolucji. Trend był prawdopodobnie spowodowany selekcją płciową w ewolucji ludzkiej na rzecz neotenicznych cech twarzy u kobiet, a wynikająca z tego neotenia w twarzach mężczyzn była „skutkiem ubocznym” selekcji płciowej. W dużym skrócie: neotenia bardziej dotknąła Azjatki dlatego zachowały pewne dziecięce cechy przez okres całej dorosłości. Cechy neoteniczne na twarzach azjatyckich mężczyzn są niejako skutkiem ubocznym selekcji.

    Gdybym miał postawić bitcoiny na którąś z teorii: teoria neoteniczna va banque. Jeśli gruba skóra byłaby odpowiedzią, dlaczego afrykanki również często wolno się starzeją a ich skóra przypomina w dotyku papier ścierny z Castoramy? Jeśli teoria dbania o skórę byłaby odpowiedzią, dlaczego często ześwirowane na punkcie cery białe laski wyglądają jak moja babcia? Neotenia tłumaczy wiele zjawisk, jak kultura kawaii czy nieco dziecinna mowa ciała azjatów (z europejskiej perspektywy).

    Szkoda, że przez pewnego niedoszłego malarza z Austrii nie wolno w dyskursie publicznych mówić o pewnych koncepcjach, a badacze którzy eksplorują temat genetycznego zróżnicowania ras ludzkich osądzani są od czci i wiary. Pamiętajcie, że na tym blogu kochamy zróżnicowanie genetyczne i co złego to nie my!

  • Związek z Azjatką: yin i yang

    Podróżowałem po różnych regionach Azji, dłużej mieszkałem w Wietnamie, Tajlandii i Chinach. Jak można się spodziewać, spotykałem się z wieloma Azjatkami od 21 do 34 roku życia. Długo, bo Azjatki są najpiękniejszymi istotami które Stwórca zesłał na ten padół łez zwany ziemią. Są także kulturowo różne od dziewczyn Zachodu, czy na plus czy na minus – to już kwestia gustu. Nie ma nic lepszego niż randkowanie z ludźmi z innych krajów, można wtedy choć na chwilę odpocząć od Polek i Polaków.
    Ten artykuł dotyczył będzie Azjatek, które dorastały w Azji, nie Azjatek, które dorastały na Zachodzie. Te ostatnie to zupełnie inne zwierze, na zupełnie inny artykuł.

    Nie wiążesz się z Dziewczyną – wiążesz się z Rodziną
    Czy ci się to podoba, czy nie – i jest duża szansa, że ci się nie podoba – wiążesz się z rodziną, biorąc ślub z wieloma Azjatkami, wujkami, świekrami i co tylko.
    Kraje Azji są bardziej zorientowane na familię niż Polska, Włochy czy cokolwiek w Europie. Taki Wietnam to wysoce zorientowany na rodzinę kraj; wiele wietnamskich rodzin – zwłaszcza tych prowincjonalnych – będzie oczekiwać wsparcia finansowego wydając za Ciebie swoją córkę. Córka, szczególnie ładna, to inwestycja. Jeśli rodzina posłała ją do szkoły aby nauczyła się Angielskiego, całek i gry na pianinie – prędzej czy później inwestycja musi się zwrócić.
    Azjaci cenią jedność rodziną bardziej niż ludzie Zachodu. I jeśli tego nie zaakceptujesz, powinieneś umawiać się z kobietą z innej kultury. Próba narzucenia swojego zachodniego systemu wartości rodzinom azjatyckim nie zadziała; wręcz zniszczy twój związek. Siła złego na jednego.
    Na forach internetowych (reddit), pojawiają się wątki, gdzie biali mężczyźni pytają: „Dlaczego ich rodziny chcą ode mnie wsparcia? Ona stawia swoją rodzinę ponad mną… Czy to normalne? Bla bla blah”
    Ci mężczyźni są kretynami. Zdaża się też że są turystami seksualnymi, którzy nie zrozumieli azjatyckiej kultury, a czasem przegrywami. Czasem nie chodzi tutaj o bezpośrednie wsparcie finansowe, ale o respektowanie pewnych utartych w rodzinie zachowań czy (często z punktu widzenia Europejczyka) patologii. Odejdź od stołu nie mogąc wytrzymać mlaskania czy pierdzenia pijanego wujka a czekają Cię ciche dni. W Azji nie można krytykować nikogo starszego. Miałem taką sytuację z jedną azjatką: truła mi żebym odstawił red bulla, bo dostanę cukrzycy jak jej wujek Son. „-twój wujek Son ma cukrzycę?”, „tak, mój wujek Son ma cukrzycę”, „jak to? a robi zastrzyki z insuliny?”, „nie, nie robi żadnych zastrzyków”, „to znaczy że nie ma cukrzycy!”, „czy możesz choć raz uszanować to co mówi mój wujek”, „szanuje twojego wujka, ale nie może mieć cukrzycy jeśli nie robi zastrzyków z insuliny”, „ach tak! wszystko wiesz najlepiej! nie szanujesz niczego co mówi moja rodzina! blablablah -wychodzę!”. Szerokiej drogi.

    Kultura hook-ups nie jest rozpowszechniona w Azji
    Przygody łóżkowe są niezwykle powszechne w gnijącym świecie Zachodu. Są także stosunkowo popularne w Azji, ale większość Azjatek jest bardziej skłonna do emocjonalnego zaangażowania i traktowania Cię jako kandydata na potencjalnego partnera po wspólnym pójściu do łóżka. Ważne jest, aby unikać wzajemnych rozczarowań. Należy szanować fakt, że swobodny seks nie jest tak powszechny we wschodniej kulturze. Bierz też poprawkę na to że widząc twoje niebieskie oczy i włosy na rękach, azjatki same będą garnąć się Ci się na berło – i to też trzeba uszanować.
    Wiele młodszych Azjatek, szczególnie tych z dużych miast, ciągnie do jednorazowych przygód z białymi. Dorastały pod wpływem zachodnich mediów i Netflixa, a konserwatywne podejście do seksu powoli maleje w krajach azjatyckich, takich jak Filipiny czy Wietnam.
    Zjawisko friends with benefits nie jest powszechne w Azji. Jednorazowe przygody mogą się zdarzać, ale jeśli nie szukasz związku z Azjatką, ogranicz się do jednej lub dwóch nocy i zmień egzemplarz. W przeciwnym razie ryzykujesz gniew kobiety jakiego nigdy nie poznałeś. Inna rzecz której nie rozumieją Biali to sam sposób traktowania dziewczyny publicznie. Azjata szedłby za rękę po ulicy jedynie z kandydatką na przyszłą żonę, Europejczycy nie rozumieją tego i często robią dziewczynom mętlik w głowie takimi drobnymi gestami. Buziak w restauracji, podanie płaszcza – a skośna laska myśli, że szykujesz pierścionek zaręczynowy.

    Gierki we friend zone rzadko występują w Azji
    Nie ma na świecie faceta – chociaż niektórzy nie przyznają się do tego – który lubi być we friend zone. Co gorsza, wśród białych kobiet posiadanie “przyjaciela” który ślini się do niej, ale znajduje się w pułapce friend zone jest dość powszechne.
    Azjatki, chociaż w pewien sposób nieco nieśmiałe, zazwyczaj są bardzo bezpośrednie w kwestiach związanych z przyszłością matrymonialną. Szybko dowiesz się, czy oczekuje platonicznej przyjaźni, jednorazowe bzykanko czy poważny związek – co jest świetne.
    Kto chciałby bawić się w podchody? Życie jest krótkie, szczególnie życie pwłne przygód.

    Azjatki Potrafią Być Uległe
    Azjatki – z powodu tego, jak je wychowywano – cieszą się, mogąc być uległe. Feminizm nie jest powszechny w Azji, a wiele kobiet z chęcią akceptuje tradycyjne role. Oldschool. Laska rozpala domowe ognisko, a ty przynosisz drewno, żeby było z czego rozpalać.
    Jednak jesteś głupi, jeśli zakładasz, że wszystkie Azjatki są takie. To coraz mniej powszechne. Niemniej jednak, uległe podejście wciąż obowiązuje wśród dziewcząt wychowanych w konserwatywnych (czytaj – dobrych) rodzinach. Najlepsze jest kiedy uległa, dobrze wychowana azjatycka dziewczyna wie kiedy pokazać pazur. Kiedyś zorganizowaliśmy imprezę, w pamiętnym apartamencie na Hai Ba Trung w Hanoi, TQT33. W mieszkaniu 2X osób, 3 w nocy, na stole takie rzeczy, że do tej pory mógłbym siedzieć gdzieś w wietnamskiej ciupie ze szczurami i jeść karaluchy pałeczkami jako źródło protein. Do mieszkania wbija kilku policjantów w czapkach o średnicach większych niż ich ramiona, fafluniąc się z wioskowym akcentem co to za hałasy. Nigdy nie widziałem takiej furi jaka ogarnęła moją ówczesną dziewczynę, wyskoczyła do tych policjantów z kanapy jak 156 centymetrowy przyczajony tygrys. Policjanci wycofali się w totalnym osłupieniu, nie ryzykując dalszej konfrontacji. Jej stołeczna aparycja, elokwencja i pewność siebie zniszczyły ich na miejscu, 50+ letnich, wiejskich, komunistycznych aparatczyków -ku mojej uciesze. Samo wspomnienie tej sytuacji zawsze będzie wywoływać niekontrolowany spazm uśmiechu na mojej twarzy.
    Wiele związków między zachodnimi mężczyznami a Azjatkami odnosi sukces. Jednak te związki często stają się udane, kiedy biały podporządkuje się rodzinie dziewczyny i jej zasadom. Zaakceptuje bekanie, prośby o pożyczenie pieniędzy, kości w swoim curry czy ordynarne zachowania mniej wykształconej części rodziny. Zacznie potakiwać słysząc, że wujek Son ma cukrzyce mimo, że w życiu nie mierzył sobie poziomu cukru. Oni „mają rację”, on ma święty spokój. W większości mieszanych małżeństw które znam – tak właśnie się stało. Uległość mądrych azjatek jest taktyką, a związek w którym owiną cię wokół palca za pomocą tej uległości – strategią. Białe kobiety zapomniały jak to się robi dwa pokolenia temu.

    Trzy czerwone flagi których należy wypatrywać w dłuższym związku z Azjatką i nie bawić się w zrozumienie:
    🚩 Tłumaczenie Ci że białe jest czarne a czarne jest białe -jeśli Azjatka raz za razem przyjmuje jej Azjatycki punkt widzenia i nie jest w stanie pojąć, że ty masz swoje zasady i kulturę, spakuj ją i wystaw wszystko za drzwi.
    🚩 Branie strony rodziny zamiast twojej, jeśli Azjatka mówi Ci że jest tak a nie inaczej, bo tak powiedział jej tata, koleżanka czy stryj – spakuj ją i wystaw wszystko za drzwi.
    🚩 Niewywiązywanie się ze wspólnych ustaleń, jeśli to nagminne to znaczy że to jej modus operandi. Azjata przylałby lewy sierpowy, a ona wie, że z tobą tego nie doświadczy – na tym etapie wiesz co masz robić: spakuj ją i wystaw wszystko za drzwi.

    Powodzenia!

    Obrazki:
    Sin City: Big Fat Kill
    Kill Bill vol 1
    Historia Sióstr Trưng
    Anime: Wicked City
    Yumeko – album AJ Tracey
    Wszystkie gorąco polecam
    !

  • Azjatki – dlaczego warto?

    To pytanie zadajecie mi w mailach, smsach, kartach waletynkowych i pytają się mnie o to znajomi z Polski. Ciężko mi powiedzieć, jedni lubią niemieckie samochody, inni włoskie. Na samochodach się nie znam, więc nie wiem czemu, ale za to wiem że ja wolę Azjatki. Za kilka cech najbardziej, kolejność losowa:

    Azjatycka cipka. Pierwsza przyszła mi do głowy. To oczywiste, że azjatycką rasę charakteryzuje mi. niski wzrost i drobna budowa ciała. Ten drobniejszy rozmiar dotyczy każdej części azjatyckiego ciała, w tym: cipki. Azjatycka cipka bez dwóch zdań jest dużo mniejsza, niż zachodnia, zapewnia wobec tego więcej doznań naszym białym penisom. Zapalę świeczkę w oknie każdego środowego wieczoru, wszystkim którzy tego nie doświadczyli. Jeszcze jedna kwestia, czysto estetyczna: azjatycka cipka jest dosyć zwartej budowy, nie doświadczymy tutaj warg sromowych wiszących jak rękaw czarodzeja. Muszę jeszcze napisać „cipka azjatki”, żeby wpis wyświetlał się w google całej gromadzie wesołych onanistów.

    Brak zachamowań. Nie trzeba rozwijać. Azjatki mają bez wątpienia mniej zachamowań w łóżku, niż białe dziewczyny. Ze śmiechem na ustach wspominam skępowanie swoich byłych białych dziewczyn (nie tylko polek), kiedy zaproponowałem coś spoza wachlarza przeciętnych łóżkowych zachcianek. Obwiniam o to chrześcijaństwo, które na szczęście tu nie dotarło.

    Odgłosy jakie wydają azjatki podczas miłosnych uniesień. Tak, to prawda. Azjatki jęczą tak namiętnie, że nie śniło się to żadnej białej kobiecie. Tak naprawdę to trzeba być azjatką, żeby brzmieć zajebiście w łóżku. Wszystkie z którymi byłem, tak fajnie sygnalizowały radość z powodu zaistniałego stosunku, że mnie samemu radocha się podwajała. Jeśli widzieliście kiedyś jakieś hentai, to wiecie o co mi chodzi.

    Figura. Azjatki rzadko są grube, ba rzadko są puszyste. Mają długie rzęsy, nogi i wysokie obcasy. Nie wiem, czy komukolwiek jest potrzebne coś innego do szczęścia. I nie jest tak, że wszystkie są płaskie. Są i takie miseczką D, a to że takiej nie spotkałeś tutaj w barze, to sorry, ale znaczy tyle, że nie jesteś pussy magnetem dla takich okazów. Przykro mi.

    Delikatna skóra. Miękka i dziecięca skóra, którą białe kobiety utraciły gdzieś na drodze ewolucji. Być może to skutek uboczny popularyzacji zmywarek i braku bliskiego kontaktu ze zbawiennymi detergentami. Po za tym Azjatycka skóra występuje w tuzinie różnych karnacji – od czekoladowej, po kredowo-białą.

    Zawsze zadbane. Nie wszystkie takie są, ale jak już są, to do perfekcji. Paznokieć pomalowany co do milimetra, pod oczami idealne kreski, a codzienny makijaż lepszy niż na balu debiutantów w Warszawie. Kilkukrotnie zbłądziłem w dziwne rejony youtube i oglądałem sobie filmiki, gdzie polskie nastolatki malują się przed kamerą – powinny najpierw same przejść jakiś kurs, najlepiej w Japonii.

    Włosy. Lubię kobiety z długimi włosami. Najlepiej proste i gęte, żeby lekko falowały przy opadaniu. Muszą ładnie pachnieć. Na szczęście nie dotarła tu moda na fryzurę „na chłopaka”.

    Chęć czynienia dobra. Nie wiedziałem jak opisać tą cechę, i do tej pory nie wiem, ale wyobraźmy sobie taką sytuację: wracasz do domu zmęczony, masz ochotę jedynie na sen. Jeśli masz szczęście być z azjatką, wysarczy poprosić a dostaniesz pakiet: stek, masaż, blowjob. Możesz modyfikować pakiet w zależności od aktualnych potrzeb, ale tak czy siak azjatycka dziewczyna zrobi co w jej mocy by sprawić Ci przyjemność, bo ma to we krwi. Zapomniałem już gdzie mam w domu lodówkę, bo tak dawno nic samemu nie musiałem sięgać.

    Wpis: „Azjatki – dlaczego nie warto?” jak się napisze.

  • Masaż z happy endem.

    Z czym to się je? Masaż z happy endem ma w Wietnamie głębokie tradycje. Dawno dawno temu, przed rewoucją seksualną (która w tym kraju objęła roczniki 90+) szanujące się dziewczyny, czekały z seksem do ślubu. W zasadzie tak jest do dzisiaj, wśród niektórych dziewczyn z prowincji, nizin społecznych i tradycyjnych rodzin. Reszta rucha się jak króliki, głównie z białymi. Cieżko jest odmówić obietnicy wielkiego penisa, pieniędzy, no i co tu dużo mówić, biali są przystojniejsi i bardziej cool.

    Co robi wietnamski facet kiedy chce zaruchać? Raczej nie stać go na to aby wyjść do klubu i „wyrwać” jakąś laskę. Mało prawdopodobne aby udał mu się one-night-stand, my biali mamy inne prawa. Oni są brzydcy i na to nie zasługują. Więc taki wietnamski Jan Nowak pójdzie sobie to jakiegoś super taniego hotelu z dziwką, albo wybierze się na jakiś cheeky massage z happy endem. Większość wietnamczyków za żonę, albo dziewczynę wybiera sobie jakąś dziewicę, będącą niedorajdą w łózku. Wynika to z braku pewności siebie i bycia totalną cipą – tacy są azjaci. Boją się że ktoś kiedyś posuwał ich obecną dziewczynę lepiej niż oni, więc wybierają dziewicę, aby nie mieć tej obawy. Więc nawet po ślubie muszą płacić za lodzika od masażystki, bo nie mają go w domu. Mówimy tu o facetach przed 25 rokiem życia, bloody hell, smutne.

    Był środowy wieczór. Znajomi przyjechali do mnie do domu ok. 18:00 i siedzieliśmy przy wódeczce i joincie. Zaraz koło 8 ktoś rzucił hasło: masaż. Wszyscy z ochotą przystaliśmy na to, bo przecież nic innego nie mamy do roboty. Nasze międzynarodowe towarzystwo łączyła tego wieczoru jedna myśl: zamoczenie naszych białych penisów. To niezwykłe jak ludzie z Polski, UK, Niemiec, USA, Chorwacji, Włoch i Francji łączy ta sama potrzeba. Szczęśliwie dla wszystkich, znam kilka miejscówek i zgodziliśmy się na najbardziej luksusową, czyli ok. 70zł za masaż + tip dla dziewczyny, zależny od tego na co się umówicie (koło 50zł). Obliczyliśmy, że w tym kraju moglibyśmy chodzić na masaż codziennie i jeszcze oszczędzić na wychodzeniu na miasto. Seks jest tani.
    Dojechaliśmy na motorach, od wejścia cała obsługa uśmiecha się do nas i puszcza oczko, bo wiadomo po co przyjechaliśmy. My też się śmiejemy i jest fajnie. Za pierwszym czy drugim razem każdy jest trochę zmieszany, ale byliśmy grupą facetów i nikt nie chciał dać tego po sobie poznać. Zresztą – ja naprawdę nie byłem zmieszany, bo już tam byłem 🙂
    Miejscówka do której się wybraliśmy to „Zeus” fajne SPA na West Lake. Pokoje wyglądające jak love hotele w Japonii, czerwone światełka, jacuzzi, muzyka z windy. Płacimy na dole za masaż i wszyscy windą na górę każdy do swojego pokoiku. Ponieważ jestem sprytny, nie wszedłem do swojego, tylko czekam na korytarzu na dziewczynę, żeby sprawdzić jak się prezentuje – płacę i wymagam. Przyjechała cała winda dziewczyn, wybrałem sobie taką malutką i słodziutką, lubię niskie dziewczyny, może dlatego że sam jestem wysoki. Anyways, zagaduję do niej po wietnamsku. A trzeba wam wiedzieć, że uwielbiam gadać po wietnamsku z taksówkarzami, dilerami i dziwkami bo można im powiedzieć wszystko i zawsze jest beka. Zagajam że jest bardzo ładna, bla bla bla. Nauczyłem się już czego oczekują różne wietnamki. Niektóre chcą żeby im powiedzieć że są twoją pierwszą azjatką i je kochasz. Inne chcą godzinami słuchać o tym z iloma już się przespałeś – naprawdę strasznie je to kręci, bo z tyłu głowy mają już ostry seks i wielkiego penisa. Ta należała do tej drugiej kategorii, pewnie ze względu na swoją profesję. Nieprzypadkowo największy zasób słów w języku wietnamskim jaki posiadam, dotyczy seksualności człowieka. Zawsze chętnie z niego korzystam.
    Pierwszy raz kiedy byłem na masażu, podchodziłem do dziewczyny z wyraźnym dystansem, co tu dużo mowić, była to strasznie krępująca sytuacja. Płacę za to aby ktoś wyjął mojego penisa i mechanicznie opróżnił zawartość moszny. Nie było to doznanie które zwaliło mnie z nóg, a pamiętam je głównie dlatego że było to coś nowego. Tym razem byłem na totalnym luzie i ten luz udzielił się dziewczynie. Ten drugi raz ze znajomymi był fajny.
    Wszyscy byli już na dole kiedy zszedłem na dół. Śmialiśmy się do rozpuku z tych którzy wyszli pierwsi. Z wypiekami na twarzach kumple opowiadali jak brali swoje masażystki na wszystkie sposoby świata. Słuchałem i się uśmiechałem – bo wiem doskonale, że w tym miejscu najlepsze co można dostać to seks oralny. Najbardziej fantazjował Francuz – on przeszedł samego siebie, wyruchał dziewczynę w taki sposób, że dziwił się że żyje. Ja też udałem szczere zdziwienie, potakiwałem ze zrozumieniem i podziwem, śmiejąc się w duchu. Większość moich przyjaciół niemówiąca słowa po wietnamsku, negocjowała ceny „usługi” kiedy ich masażystka trzymała ich twardego penisa w swoich dłoniach. Jest to moment który stawia cię na miejscu w przegranej pozycji, ja byłem mądrzejszy i umówiłem się na wszystko, zanim dziewczyna mnie rozbierała.
    Po tej wizycie wróciłem do „darmowego” seksu na dobre. Azjatka której płacę, zdejmując moje bokserki i rozpływając się nad wielkością mojego penisa, jest dosyć mało wiarygodna. Kiedy robi to przypadkowa dziewczyna którą poznałem gdzieś w klubie, mogę słuchać jej zachwytów godzinami.

  • Prostytucja w Wietnamie – krótki poradnik i FAQ.

    Krótki przewodnik po zjawisku.

    Czy w Wietnamie prostytucja jest popularna?
    Jak chili i limonki w wietnamskiej kuchni. Nie ma nic bardziej wietnamskiego od sajgonek i prostytucji. Możesz spotkać je na ulicy, pod hotelem, w barze, pod uniwersytetem, na basenie – wszędzie. Jeżeli nie wiesz gdzie szukać, to nie nadajesz się do tego i przeproś się lepiej z Renatą Rączkowską.

    Czy Wietnamki są ładne?
    Wietnamki nie są ładne, są śliczne. „Que te” po wietnamsku. Jeżeli w Polsce wchodzisz do klubu i widzisz 2/10 dziewczyn godnych uwagi, to tutaj ten wskaźnik rośnie do 8/10. Seriously, przeciętnej urody dziewczyna z Hanoi mogłaby wygrać wszystkie Miss Polonia i okolic. Azjatki mają zjawiskową figurę, długie nogi, są zadbane, dobrze ubrane i głupie jak but – czego chcieć więcej?

    Czy prostytutki w Wietnamie są tak tanie jak na filmach?
    Zależy o jakiej prostytutce mówimy. Są i tanie i drogie. Jak na filmach. Zasadniczo dzielą się na trzy kategorie:

    Call girls
    To najdroższy gatunek. 2 miliony dongów za noc, koło 300zł przy obecnym kursie. Jeżeli jesteś amatorem silikonowych piersi w stylu vintage porno, bierz w ciemno. Z uwagi na profesjonalizm i cenę, istnieje mniejsza szansa, że Cię okradnie czy oszuka. Przyjedzie taksówką albo z kierowcą, który poczeka na nią pod hotelem. Nie spotkasz jej ani w barze, ani na ulicy, bo jej czas jest zbyt cenny, żeby marnować go w miejscach w których ty go tracisz.

    Street girls
    Najniższy i najtańszy gatunek spośród pań nocy, ale też najbardziej popularny. Za 250k dongów (38zł) robi wszystko. Stoją na rogach ulic i zaczepiają cudzoziemców okrzykami „bum, bum!” (cipka, cipka!). To właśnie one ukradną Ci portfel, kluczyki od motoru i zarażą jakimś paskudztwem. O ile barowe dziewczyny bawią się w jakieś subtelności, te po prostu łapią za krocze kiedy koło nich przechodzisz. Są ładne jak wszystkie dziewczyny, ale sprawdź jak się uśmiecha. Bieda i próchnica idą w parze. Płacąc komuś takiemu, kupujesz jej działkę heroiny, tutaj heroina i prostytucja to częstsza kombinacja niż whiskey z colą.

    Bar girls.
    Klasa i cena zależy w dużej mierze od klasy lokalu w którym urzęduje. Koszt jednej nocy wahać się będzie pomiędzy 350k dongów (53zł) a 1 milionem (150zł). Będzie siedzieć w barze, w którym jesteś i sączyć sobie colę albo coś innego bez alkoholu. Wszyscy tu piją w pracy, oprócz dziwek – one muszą być zawsze czujne. Jak harcerze. Fajniejsze są niż inne, bo trzeba je znaleźć i grać w ich gierkę „pierwszy raz wyszłam na miasto, mama nie pozwala mi późno wracać” i tak dalej. Jedne z najciekawszych rozmów jakie odbyłem, to właśnie takie banialuki z prostytutkami z baru, coś pięknego.

    Czy w Indochinach dziewczyny mają penisy? Tak słyszałem.
    Jeżeli tak Ci się wydaje to znaczy że obejrzałeś w życiu za dużo porno i lepiej wróć do niego, bo to nie miejsce dla ciebie. Jasne, znajdziesz coś takiego bez trudu, ale to bardziej urban legend na zachodzie, niż codzienność.

    Jak dogadać się z dziwką?
    To bardzo dobre pytanie. Z jakiegoś powodu w tym kraju dilerzy opanowali język anglosasów w stopniu lepszym niż absolwenci filologii angielskiej, ale prostytutki wydają się odporne na wiedzę. W końcu jakoś trafiły do tej roboty, nie można być dobrym we wszystkim. Każda z nich komunikuje się z cudzoziemcami za pomocą gotowych smsów w których ma napisane co chce powiedzieć. Oprócz tego mówi doskonale po wietnamsku, szczególnie sprośne rzeczy podczas stosunku, co bardziej śmieszy niż podnieca.

    Jak wygląda sprawa z policją? Aresztują mnie za kupowanie seksu?
    Musiałbyś mieć strasznego, strasznego, strasznego pecha. Policja organizuje naloty jedynie na burdele (których nie polecam) i to wtedy kiedy właściciel spóźnia się z haraczem. Czasem zgarniają dziewczyny z ulicy, ale wpaść w coś takiego to jak wygrać 6 w totolotka. Jeśli tutejszy wymiar „sprawiedliwości” jakimś cudem by cię dosięgnął, to bardzo, bardzo dużo się uśmiechaj i płać ile tylko chcą. Opłacenie policjanta na dole drabiny, to duuużo mniej, niż kiedy już cię zwiną, przesłuchają i tak dalej. Płać nie marudź, ostrzegałem.

    Na co uważać jak już jest się z dziwką w Wietnamie?
    Na wszystko. Tak naprawdę decydując się na taką przygodę, musisz być gotowy słono za to zapłacić. W tym kraju byle dziwka może więcej niż Ty, bo Ty jesteś obcym. Dam Ci jednak parę wskazówek czego nie robić, żeby zminimalizować ryzyko. Powodzenia. Będzie Ci potrzebne.

    • Najpierw ustal cenę. Dziwka pewnie powie (pokazując Ci na komórce) „Hihihi, cokolwiek, dasz mi ile uważasz” Błąd. Nigdy na to nie idź, bo wasze wyobrażenie o „co łaska” jest zupełnie inne.
    • Użyj swojej prezerwatywy. Diabli wiedzą czy dziwka nie chce odejść na emeryturę i nie szuka alimentów na skośnego dzidziusia.
    • Bierz taksówkę, nie jedź motorem, jeżeli nie chcesz stracić kluczyków.
    • Nie pij niczego co da Ci dziwka. Tabletki gwałtu są dość drogie, ale tańsze niż twoja komórka, buty i kurtka, bez których obudzisz się na chodniku.
    • W dzisiejszych czasach ciężko powiedzieć czy dziewczyna ma 13 czy 18 lat o czym świadczy chociażby casus Mistrza Polańskiego. Lepiej jednak abyś się nie pomylił, nie w tym kraju.
    • Staraj się mieć przy sobie relatywnie niewiele gotówki, bo ona może zniknąć. To samo z wszystkimi drogimi rzeczami które dla Ciebie są normalne, a tutaj są roczną pensją. iPhony, zegarki i złote łańcuchy z dolarem zostają w domu.
    • Samemu wybierz hotel. Z kilku powodów. Tam gdzie ona Cię zaprowadzi mogą być kamery, może czekać jej starszy brat by dać Ci w mordę i bóg wie co jeszcze. Dobrze jest przyjaźnić się z recepcjonistami, ludźmi zajmującymi się motorami – mogą sporo pomóc.
    • Nie zasypiaj w hotelu. Po robocie od razu do domku, tam się wyśpisz.
    • Nie idź z prostytutką do domu. Ty nie wiesz gdzie ona miesza, ona nie wie gdzie ty mieszkasz i niech tak zostanie.
    • Nie bądź zbyt pijany. Większość głupot które się wyrabia, robi się po pijaku. Oczywiście, że po butelce Jack’a przyjdzie Ci do głowy podejście do barowej dziewczyny, skoro jest na wyciągnięcie ręki i w dodatku tania, ale pamiętaj że ostrzegałem.

    Zasłyszane wczoraj:

    • Kumpel mieszka z dwoma czarnymi. Zrzucają się na prostytutkę, kiedy jeden skończy, wychodzi do łazienki, a do akcji wchodzi drugi. Jest ciemno, dziwka nic nie wie – zresztą kto by ich odróżnił. Ohyda, ale czego się spodziewać.
    • Australijczyk był z prostytutką. Ona jest na nim, a w pewnym momencie przed końcem wstaje i zdejmuje jego prezerwatywę. Ona na to: „Yeah baby, that’s the way!” Uciekł do Australii przed alimentami.
    • Te tańsze prostytutki z ulicy, pracują cały miesiąc. Cały m-i-e-s-i-ą-c. W „te dni” zwykle jest promocja, błe.
    • W Hanoi jest niemiecki szpital. Najdroższe konsultacje są u urologa. Ciekawe czemu?
    • Słyszałem o prostytutce z wytatuowanym penisem nad tyłkiem. Podobno miał przynosić szczęście.

    Na koniec jeszcze dwa słowa. Płacenie za seks nigdy nie jest fajne, bo zawsze wiąże się z czyjąś krzywdą. „Hej, płacę za usługę” – powiesz. No niby tak, ale usługa ta wiąże się z czyjąś krzywdą, patologią i biedą. Wątpię żeby któraś z nich świadomie wybrała bycie prostytutką. W szkole dziewczynki planują bycie prawniczkami i lekarkami, a nie dziwkami. Pamiętaj że tutaj ty znajdujesz się na szczycie drabiny społecznej, a ona na samym dole. I to dla niej nie jest fajne uczucie.

    Jakieś pytania?